NOWA DROGA

Moja przygoda ze sztuką AI i pierwsze kroki w e-commerce.

Dwa tygodnie samodzielnej pracy nad stroną – i w końcu mogę powiedzieć: udało się, moja witryna działa! 🎉

Ale zanim do tego doszedłem, minął już prawie rok odkąd zacząłem swoją przygodę ze sztuką generowaną przez sztuczną inteligencję. Na początku to była czysta ciekawość – kilka godzin tygodniowo spędzonych hobbystycznie na tworzeniu grafik. W tamtym czasie pracowałem gdzie tylko się dało na etacie, zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Wszystko zmieniło się półtora miesiąca temu, kiedy zaczęły nachodzić mnie pytania: co dalej z moim życiem? Czy chcę już zawsze pracować tylko dla kogoś? I wtedy pojawił się pomysł – skoro tworzę, to dlaczego by nie dzielić się efektami mojej pracy w formie obrazów drukowanych na płótnie?

Pierwsze obrazy wystawiłem na Vinted. I ku mojemu zdziwieniu – już po tygodniu sprzedałem pięć sztuk! Jedna z klientek, właścicielka pensjonatu nad jeziorem, zamówiła aż cztery obrazy na raz. To był moment przełomowy – poczułem, że to naprawdę ma sens.

Z tygodnia na tydzień przybywało kupujących. Co ciekawe, nie tylko z Polski – moje prace zaczęły trafiać także do Danii, Szwecji, Rumunii, Chorwacji czy na Litwę. To niesamowite uczucie, gdy ktoś z drugiego końca Europy wybiera właśnie Twoją twórczość.

Równolegle zacząłem wrzucać swoje grafiki na TikToka w formie krótkich filmów prezentujących obrazy. Odzew był ogromny – szybko pojawiła się społeczność osób, które chciały mieć moje prace u siebie w domu.

I tak od myśli do działania – powstał pomysł stworzenia własnego sklepu internetowego. Chciałem, aby każdy, kto zobaczy moje obrazy na TikToku czy w innym miejscu, mógł łatwo je zamówić.

 Liczba chętnych rośnie, a ja czuję, że to dopiero początek tej niesamowitej drogi.


👉 Jeśli chcesz być na bieżąco i zobaczyć, jak rozwija się mój projekt – zapraszam do śledzenia kolejnych wpisów. Może ta historia zainspiruje Cię do podjęcia własnych działań i realizacji pomysłów, które od dawna siedzą w twojej głowie.